piątek, 26 czerwca 2015

Co z tym wypadaniem? | PRZYCZYNA ZNALEZIONA!


Od ponad dwóch miesięcy skarżę się wam na wzmożone wypadanie włosów. Dziękuję za rady pod tym postem, dzięki wam dokładnie zaczęłam zwracać uwagę co nakładam na skórę głowy i jak obchodzę się z włosami. Niestety żaden z tych czynników nie był przyczyną wypadania.



UWAGA! Moje włosy lecą... przez słońce. Zrozumiałam to dopiero niedawno, przypomniałam sobie, że w zeszłym roku właśnie w lato włoski wypadały, a na jesień się uspokoiły. 

Jak to działa?
Otóż moje ciemne włosy bardzo szybko się nagrzewają, wystarczy dosłownie kilkanaście sekund na słońcu. Promieniowanie UV parzy skalp, co skutkuje późniejszym bólem bądź pieczeniem i wypadaniem. Sprawa niby prosta, powiecie załóż kapelusz, nie opalaj się w ostrym słońcu. Wcale nie jest tak kolorowo. Ostatnio przez 5 minut stałam na słońcu o 8:00 rano, potem już przez cały dzień nie miałam z nim kontaktu. Na wieczór skalp obolały, włosów leci dwa razy więcej. Jest to dla mnie duży problem, gdyż nie wyeliminuję słońca z mojego życia, nie zamknę się w domu na całe lato. To byłoby chore. Jedyne co mi pozostaje to kupić czapkę i chować się w cieniu.

Próbowałam nawilżać skalp glutkiem lnianym, ale nie przyniosło to żadnego rezultatu. Co więcej moje włosy wymagają mycia mocniejszym szamponem z sls/sles jakieś 2 razy w tygodniu. Takie myjadła w tym czasie potęgują wypadanie, ale jeśli ich nie użyję włosy są oklapnięte i jeszcze szybciej się przetłuszczają. Mamy więc paradoks. 

Przejdźmy do statystyk:
Normalnie tracę 30-40 włosów dziennie. Podczas wzmożonego wypadania liczba zwiększa się dwukrotnie lub nawet dobija do 100. W ekstremalnych przypadkach ponad 100. Przy moich rzadkich włosach różnica jest ogromna. Co więcej wypadają też babyhair, z tego co udało mi się wyhodować przez ostatnie miesiące została jakaś 1/3. Włosy więc nie odrastają.

Od 17 kwietnia do 12 maja wcierałam napar z kozieradki, która pomogła mi uporać się z nadmiernym wypadaniem w zeszłym roku. Tym razem nieznacznie pomogła, gdyż w międzyczasie skalp był wystawiany na słońce.

Co mnie uspokaja?
Nie mam jak na razie prześwitów, nie widać znacznej różnicy w gęstości. Bywają też dni w które nie wystawiam głowy na promienie słoneczne. Jeśli są to np. 4 dni pod rząd w ten ostatni wypada normalna liczba włosów. Nie jest więc tak, że codziennie tracę tak samo dużo.
Z tego na razie się cieszę.

Zalecam również innym osobom, które mają problem z nadmiernym wypadaniem, by zwracały uwagę czy to przypadkiem nie przez poparzenie słoneczne. Wtedy zaopatrujemy się w czapkę, nie wychodzimy z domu w godzinach od 11:00 do 13:00 czyli wtedy gdy słońce świeci najmocniej. W miarę możliwości trzymajmy się cienia.

Możecie coś jeszcze doradzić?
Co u was powoduje wypadanie?

Pozdrawiam

17 komentarzy:

  1. Ja nie zauważyłam wzmożonego wypadania. Jednak mam z tym problem. Stosuje teraz olej rycynowy ze skrzypem polnym i liczę, że ograniczy wypadanie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja Ci polecam jeszcze Colosregen Trichobloker, pisałam o nim tutaj:
    http://mfairhaircare.blogspot.com/2015/05/siara-krowia-colostrum-i-mleko-klaczy.html
    Preparat zabezpiecza skórę i cebulki włosów przed np. farbą czy promieniowaniem UV, jeśli masz problemy z wypadaniem włosów przez słońce, to polecam wypróbować :) Można go kupić za kilka złotych w aptece albo zamówić przez internet :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie jest gorzej, ostatnio wypadło mi 35 podczas mycia, a gdy rozczesywałam włosy do mycia wypadło ich około 40u! Wypadanie przekracza liczbę 100u włosów dziennie.. Chociaż ostatnio zaobserwowałam różnice podczas mycia, może dlatego że zmieniłam szampon na delikatny.
    U mnie wypadanie zaczęło się od nałożenia olejku na bardzo brudne włosy i tak już to trwa dwa miesiące :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie liczba jest podobna, obys sie z tym uporala:)

      Usuń
  4. Nigdy bym nie pomyślała, że słońce może powodować wypadanie ale dobrze że to odkryłaś

    OdpowiedzUsuń
  5. Niemały masz problem w takim razie :( Niestety nie umiem też nic doradzić. U mnie wzmożone wypadanie nastąpiło po tym jak zaczełam myć włosy płynem facelle.

    OdpowiedzUsuń
  6. To mnie zaskoczyłaś z tym słońcem ...

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja już sama nie wiem czy mi wypadają mniej, czy się przyzwyczaiłam :(
    Zapraszam na rozdanie u mnie :) http://wlosy-of-tyska.blogspot.com/2015/06/wakacyjne-rozdanie-8-miesiecy-blogowania.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jak ubierałam się na czarno (tak byłam gothic girl) nosiłam parasolkę w lato. Ty pewnie nie jesteś gothem więc nic nowego Ci nie doradzę...

    Jednakże słońce? W życiu bym nie pomyślała...

    OdpowiedzUsuń
  9. Koniecznie muszę w końcu znaleźć tą kozieradkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. przede wszystkim kosmetyki z UV, no i chroń włosy przed słońcem czapkami

    OdpowiedzUsuń
  11. W takim razie polecam olejowanie. Moje włosy również reagowały na słońce i tak mi się wtedy wydawało, ale nie sądziłam, że powodem, jest przesuszenie skóry głowy. Mam włosy przetłuszczające się, ale gdy tylko mnie coś swędzi, piecze olejuję. Dzięki olejowaniu raz - dwa razy w tygodniu nie mam z nimi problemów i ze skalpem również nie. Przestały wypadać. Stosuję różne szampony i te z sls i bez, peelinuję skórę głowy i olejuję. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  12. Mądralo :D W takim razie wiem już, dlaczego latem linieję :))

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że trafiłeś na mojego bloga. Dziękuję za każdy cenny komentarz przez ciebie pozostawiony;)
Bądź szanującym się człowiekiem i nie SPAMUJ.
SPAM to komentarz obraźliwy (taki zostanie usunięty) lub z adresem twojego bloga.